Posty

Znasz to uczucie w środku?

Obraz
      Nie wiem...to uczucie wewnątrz to taki rozrywający ból, napływ takiej świadomości, że nic nie jest takie jakie powinno, że choćbym bardzo chciała jakoś mi się nie udaje.Co jest ze mną nie tak? Czemu przy mnie jest człowiek, który bardziej myśli o sobie samym niż  o mnie, a człowiek, który mógłby myśleć o mnie całkiem się odsuwa?   Dlaczego mimo tego, że staram się z całych sił pokazać mu, że musi w siebie wierzyć, żeby mógł uwierzyć we mnie nic z tego nie wychodzi?     No dlaczego spotykam się z człowiekiem, który każdy mój kłopot zamienia w żart, a ja mam się przejmować wszystkim co go spotyka...Nie potrafię go skrzywdzić, tym samym krzywdząc siebie. Nie umiem być sama, bardzo się boję tego, że będę kiedyś sama, że nikt do mnie nie przyjdzie gdy będę chora, nieszczęśliwa albo całkowicie pogubiona, a tym samym właśnie jestem cholernie samotna...cholernie nieszczęśliwa. Do momentu, do kiedy nie nauczę się być szczęśliwa sama ze sobą skąd będę wi...

Wybierasz się na bal, tak?

    Piękna sukienka, makijaż, dobór biżuterii, wszystko tak, aby wiedzieć, że będzie na Ciebie patrzył z pożądaniem....TAK! UDAŁO SIĘ! Pierwszy taniec, kolejny, jeden pocałunek, kolejny, świat wokół znika, muzyka gra tylko dla was dwojga, ten czar, te oczy, ten uśmiech, każde słowo, szept wypowiedziany prosto do Twojego ucha, to słowa tylko dla Ciebie. Moment, kiedy wiesz, że właśnie jest Twój czas, teraz to Ty masz być szczęśliwa. Jedna godzina, druga, trzecia...czas płynie, a Ty nawet tego nie czujesz. Szpilki pomagają Ci sięgnąć do szyi Twojego szczęścia, całować ją, nagle cała reszta nie ma znaczenia. Zabawa dobiega końca, czas wracać do domu.   Cały wieczór zmienia się w pył..      Twój wybranek nagle wybucha, oczy które zawsze były spokojne i czułe nagle krzyczą , przestają być tymi których pragniesz. Dłoń spleciona zawsze z Twoją dłonią tym razem jest w kieszeni. Wypowiedziane słowa "Przemyślałem to, to nie ma sensu, nie miało prawa się zdarzyć. Ja ż...

Wiesz jakie uczucie jest najgorsze na świecie? Taka wewnętrzna niepewność, moment, w którym nie wiesz na czym stoisz...

Wiesz jakie uczucie jest najgorsze na świecie? Taka wewnętrzna niepewność, moment, w którym nie wiesz na czym stoisz, kiedy ziemia spod Twoich stóp właśnie zaczyna się osuwać, a Ty nie możesz odsunąć się nawet o metr do tyłu, aby się uchronić przed tragedią, przed czymś złym. Moment kiedy wiesz, że bardzo kogoś kochasz, że po dwóch, czterech latach bycia razem chcesz, aby ten czas  trwał i trwał, a on nagle jakoś tak....blednie. Kiedy zaczynasz szukać, znów droga zaczyna się od początku, uciekasz z nieszczęścia w złudne szczęście, szukasz człowieka, który potencjalnie może dać Ci to upragnione szczęście.     Najgorszym uczuciem jest ta pustka, która wypełnia dzień, a jej samej nie da się zapełnić niczym. Świadomość tego, że dłonie spoczywające na Twoich biodrach ostatniego wieczoru, przez które na samą myśl kolejnego ranka znów wzbudzają dreszcze wcale nie były tymi, którymi powinny; że uśmiech, dla którego zrobiłabyś wszystko nie jest tym, który widywałaś przez te ostatn...

Jak wyjść z małego zakrętu, zanim na horyzoncie pojawi się duży?

To był straaasznie ciężki tydzień. Nie wiedziałam, że w ciągu jednego tygodnia mogę dowiedzieć się kto tak na prawdę jest przy mnie, a kogo nie ma. Na kim mogę tak naprawdę polegać. Czasem wydawało się, że to wszystko minie, że napiszę, zadzwonię, spotkamy się, jakoś się to poukłada. Nie poukładało się, posypało. Zbieranie się jest bardzo ciężkie, znów uczucie samotności, smutku, zakładanie maski uśmiechu i szczęścia w momencie gdy tak na prawdę chce Ci się płakać. To jest dużo za dużo jak na jedną osobę. Taki kopniak jest potrzebny, wstrząs, impuls popychający do wyjaśnienia niektórych spraw, do wyczyszczenia atmosfery. Muszę przede wszystkim zacząć od siebie. W końcu z jakiegoś powodu musi być Zagubiona. Już myślałam, że jestem blisko, że znalazłam przyjaciela, który może być dla mnie oparciem w ciężkich chwilach, ramieniem gdy wszystko się sypie, wsparciem takim, jak ja dla niego.... Życie mnie znów rozczarowało, może to nie jest dobry partner do przejścia przez trudy życiowe ? Mo...

" Samotność w sieci "

    Zastanawialiście się kiedyś co czuje człowiek, który kawał swojego cennego czasu oddaje dla grupy ludzi, 6-10 osób, a może nawet dwóch, 5-10 lat razem, a później nagle okazuje się, że tak na prawdę, to jest zupełnie sam? Może to właśnie Ty jesteś tą osobą, albo należysz do grupy, z której ktoś został wykluczony?     Zagubiona, właśnie.....czemu akurat Zagubiona? Bo jest zwykła, normalna, pogubiona w życiu, z dnia na dzień "wykluczona" ze swojej przybranej rodziny. Dlaczego? Bo doszedł ktoś nowy, świeża krew, człowiek, który wypełnia ich ciekawością, stają się dociekliwi. Właśnie w takim momencie dowiadujemy się kto jest prawdziwym przyjacielem, kogo można nazwać "przybraną rodziną".      Kurczę, nie życzę wam, nigdy, żebyście musieli przeżyć to co ja przeżyłam. Tyle ze względu na to, że ta "świeża krew" nie uważała mnie za osobę godną bycia przyjacielem. Stracić jedyną "siostrę", bo jej mama miała o mnie lepsze zdanie niż o niej samej, bo j...

Wyrzucanie "przyjaciół" dla własnego dobra

      Od małego dziecka mama zawsze mi powtarzała " Szanuj ludzi", "Wybaczaj, to następnym razem i Tobie wybaczą", "Kochaj przede wszystkim siebie, za dobro, którym obdarzasz ludzi". Życie jednak nauczyło mnie, że nie mogę kochać ludzi bardziej od siebie i jeśli już ktoś jest dla mnie ważny muszę uważać ma tę cienką granicę, która występuje między mną , a tą drugą osobą. Tylko czemu zawsze to ja mam uważać? Czemu przez tyle lat, tyle ludzi, z którymi żyłam w zgodzie, z którymi łączy mnie tak wiele wspomnień tych dobrych i gorszych, czemu przez ten cały czas to ja miałam uważać?                                            Dziś już dość!  Nie będę ani jednego dnia dłużej znosić tej fałszywej przyjaźni, gdzie ja jestem przyjacielem dla kogoś, a ktoś nie potrafi być przyjacielem dla mnie. Nigdy więcej nie pozwolę sobie na to, żeby ktoś zabawił się moimi uczuci...

Czy życie nie mogłoby przysparzać mniej problemów ?

    Czasem wydaje mi się, że żyjemy tylko po to, żeby dostawać po tyłku, że wszystko przez jakiś czas jest okej, żeby zaraz po tym w jakiejś części legnąć w gruzach. Czasem kurczę wydaje mi się, że nie żyjemy po to, żeby być szczęśliwymi ludźmi i dawać innym szczęście, tylko po to, żeby wszystko siebie wzajemnie wykluczało....     Jedni w domu mają kłopot z alkoholem, jedni z hazardem, jedni jeszcze z czymś innym, ale chyba najczęściej spotyka nas problem dotyczący pieniędzy. Każde z uzależnień i kłopotów prowadzi do braku pieniędzy. Jedni mogę pozwolić sobie na coroczne wakacje w słońcu ciepłej Toskanii, inni zaś każdego dnia zastanawiają się czy będą mieli co dać jutro dziecku do jedzenia, czy ich pociecha będzie mogła na mikołajki pojechać z klasa do kina, czy sami będą mogli wyskrobać coś z dna portfela, żeby kupić coś dziecku na święta.      Nienawidzę tego świata właśnie za to, za to, że tam gdzie są pieniądze tam nie ma miłości, gdzie jest mił...