Posty

Świadomość czasami przychodzi do nas późno, za późno.

Obraz
  Każdego dnia zdaję sobie sprawę z  tego, jak bardzo kocham mają druga połówkę, a równocześnie zauważam jak więdnie część mnie odpowiedzialna za miłość do ludzi, których nazywaliśmy przyjaciółmi. Przywiązanie emocjonalne prowadzi do szczęścia, możliwość wygadania się i powariowania z osobą na tym samym poziomie jest nie zastąpiona, ból jaki sprawia odejście takiej osoby jest rozszywający, pustka w sercu jest wielka, a świadomość,  że kolejnej osobie się nie zaufa niewiarygodnie ciężka do zniesienia. Kalkulowanie każdego dnia, każdego słowa, każdej wspólnie spędzonej chwili sprawia jeszcze większy ból, a chęć naprawy, odbudowania relacji wiąże się z byt wielkim strachem, że ta chęć jest jednostronna.      Dziś patrząc na zdjęcia z ostatnich wakacji, ostatnich urodzin, ostatniego balu, ubiegłego sylwestra i wielu innych okazji zdałam sobie sprawę z tego, że tamci ludzie byli przy mnie tylko przez chwilę, że muszę nauczyć się doceniać prawdziwych prz...

Jak znaleźć bezpieczeństwo?

Obraz
  02.09 to dla mnie magiczna data, tego dnia spotkałam osobę, której oddałabym w tej chwili wszystko,rok starań o mężczyznę, który w tej chwili dał mi wiele szczęścia, ale wywołał również wiele łez, mojego małego chłopca, który jest moją drugą połówką, puzzlem, który musiał się najpierw ukształtować, tak jak ja, żebyśmy do siebie pasowali, tylko do siebie. Po dwóch i pół roku bycia razem wiem, że to co nas łączy jest magiczne i trwałe. Mimo wszelkich krzywd, wątpliwości, mieszanych uczuć, kryzysów, wiem, że to jedyny człowiek, który jest w stanie mnie uszczęśliwić.  To magiczne uczucie patrzeć w czyjeś oczy i wiedzieć...że to idealne spojrzenie, idealna barwa, ciepło i prawdziwe uczucie płynące z głębi serca widoczne w każdej ciemnej plamce na zielonym oku, rytm bicia serca i wiedza, że bije dla mnie, ciepło dłoni na moich plecach i świadomość, że nie będą przytulać nikogo innego w ten sam sposób. Żałuję, każdej złej rzeczy, którą zrobiłam między nami, każdej kłótni wywołanej...

Znasz to uczucie w środku?

Obraz
      Nie wiem...to uczucie wewnątrz to taki rozrywający ból, napływ takiej świadomości, że nic nie jest takie jakie powinno, że choćbym bardzo chciała jakoś mi się nie udaje.Co jest ze mną nie tak? Czemu przy mnie jest człowiek, który bardziej myśli o sobie samym niż  o mnie, a człowiek, który mógłby myśleć o mnie całkiem się odsuwa?   Dlaczego mimo tego, że staram się z całych sił pokazać mu, że musi w siebie wierzyć, żeby mógł uwierzyć we mnie nic z tego nie wychodzi?     No dlaczego spotykam się z człowiekiem, który każdy mój kłopot zamienia w żart, a ja mam się przejmować wszystkim co go spotyka...Nie potrafię go skrzywdzić, tym samym krzywdząc siebie. Nie umiem być sama, bardzo się boję tego, że będę kiedyś sama, że nikt do mnie nie przyjdzie gdy będę chora, nieszczęśliwa albo całkowicie pogubiona, a tym samym właśnie jestem cholernie samotna...cholernie nieszczęśliwa. Do momentu, do kiedy nie nauczę się być szczęśliwa sama ze sobą skąd będę wi...

Wybierasz się na bal, tak?

    Piękna sukienka, makijaż, dobór biżuterii, wszystko tak, aby wiedzieć, że będzie na Ciebie patrzył z pożądaniem....TAK! UDAŁO SIĘ! Pierwszy taniec, kolejny, jeden pocałunek, kolejny, świat wokół znika, muzyka gra tylko dla was dwojga, ten czar, te oczy, ten uśmiech, każde słowo, szept wypowiedziany prosto do Twojego ucha, to słowa tylko dla Ciebie. Moment, kiedy wiesz, że właśnie jest Twój czas, teraz to Ty masz być szczęśliwa. Jedna godzina, druga, trzecia...czas płynie, a Ty nawet tego nie czujesz. Szpilki pomagają Ci sięgnąć do szyi Twojego szczęścia, całować ją, nagle cała reszta nie ma znaczenia. Zabawa dobiega końca, czas wracać do domu.   Cały wieczór zmienia się w pył..      Twój wybranek nagle wybucha, oczy które zawsze były spokojne i czułe nagle krzyczą , przestają być tymi których pragniesz. Dłoń spleciona zawsze z Twoją dłonią tym razem jest w kieszeni. Wypowiedziane słowa "Przemyślałem to, to nie ma sensu, nie miało prawa się zdarzyć. Ja ż...

Wiesz jakie uczucie jest najgorsze na świecie? Taka wewnętrzna niepewność, moment, w którym nie wiesz na czym stoisz...

Wiesz jakie uczucie jest najgorsze na świecie? Taka wewnętrzna niepewność, moment, w którym nie wiesz na czym stoisz, kiedy ziemia spod Twoich stóp właśnie zaczyna się osuwać, a Ty nie możesz odsunąć się nawet o metr do tyłu, aby się uchronić przed tragedią, przed czymś złym. Moment kiedy wiesz, że bardzo kogoś kochasz, że po dwóch, czterech latach bycia razem chcesz, aby ten czas  trwał i trwał, a on nagle jakoś tak....blednie. Kiedy zaczynasz szukać, znów droga zaczyna się od początku, uciekasz z nieszczęścia w złudne szczęście, szukasz człowieka, który potencjalnie może dać Ci to upragnione szczęście.     Najgorszym uczuciem jest ta pustka, która wypełnia dzień, a jej samej nie da się zapełnić niczym. Świadomość tego, że dłonie spoczywające na Twoich biodrach ostatniego wieczoru, przez które na samą myśl kolejnego ranka znów wzbudzają dreszcze wcale nie były tymi, którymi powinny; że uśmiech, dla którego zrobiłabyś wszystko nie jest tym, który widywałaś przez te ostatn...

Jak wyjść z małego zakrętu, zanim na horyzoncie pojawi się duży?

To był straaasznie ciężki tydzień. Nie wiedziałam, że w ciągu jednego tygodnia mogę dowiedzieć się kto tak na prawdę jest przy mnie, a kogo nie ma. Na kim mogę tak naprawdę polegać. Czasem wydawało się, że to wszystko minie, że napiszę, zadzwonię, spotkamy się, jakoś się to poukłada. Nie poukładało się, posypało. Zbieranie się jest bardzo ciężkie, znów uczucie samotności, smutku, zakładanie maski uśmiechu i szczęścia w momencie gdy tak na prawdę chce Ci się płakać. To jest dużo za dużo jak na jedną osobę. Taki kopniak jest potrzebny, wstrząs, impuls popychający do wyjaśnienia niektórych spraw, do wyczyszczenia atmosfery. Muszę przede wszystkim zacząć od siebie. W końcu z jakiegoś powodu musi być Zagubiona. Już myślałam, że jestem blisko, że znalazłam przyjaciela, który może być dla mnie oparciem w ciężkich chwilach, ramieniem gdy wszystko się sypie, wsparciem takim, jak ja dla niego.... Życie mnie znów rozczarowało, może to nie jest dobry partner do przejścia przez trudy życiowe ? Mo...

" Samotność w sieci "

    Zastanawialiście się kiedyś co czuje człowiek, który kawał swojego cennego czasu oddaje dla grupy ludzi, 6-10 osób, a może nawet dwóch, 5-10 lat razem, a później nagle okazuje się, że tak na prawdę, to jest zupełnie sam? Może to właśnie Ty jesteś tą osobą, albo należysz do grupy, z której ktoś został wykluczony?     Zagubiona, właśnie.....czemu akurat Zagubiona? Bo jest zwykła, normalna, pogubiona w życiu, z dnia na dzień "wykluczona" ze swojej przybranej rodziny. Dlaczego? Bo doszedł ktoś nowy, świeża krew, człowiek, który wypełnia ich ciekawością, stają się dociekliwi. Właśnie w takim momencie dowiadujemy się kto jest prawdziwym przyjacielem, kogo można nazwać "przybraną rodziną".      Kurczę, nie życzę wam, nigdy, żebyście musieli przeżyć to co ja przeżyłam. Tyle ze względu na to, że ta "świeża krew" nie uważała mnie za osobę godną bycia przyjacielem. Stracić jedyną "siostrę", bo jej mama miała o mnie lepsze zdanie niż o niej samej, bo j...