Wiedza lepsza od niewiedzy?

     Zagubiona już wie co było powodem tego nagłego zerwania kontaktu, już wie co stanęło na drodze przyjaźni. Ciężka choroba. On po prostu jest poważnie chory i nie chciał mnie tym obarczać, po prostu się bał, że go odrzucę, odtrącę, że zostawię go o tak sobie, że to mnie przerośnie.
    A gdybym to ja była chora, a nie On? Czy by mnie zostawił, odrzucił? Nie, nie sądzę, po protu by był przy mnie zawsze. Zagubiona w życiu musi cały czas szukać siebie ale wie, że On był zawsze, przy każdym jej najmniejszym zadrapaniu, przy każdym dużym zabiegu, po prostu przy niej był, więc ona też będzie zawsze. Mimo wszystko....wbrew całemu światu, On jest najważniejszy, a ta cisza - nieznośna.
    Nie obarczaj nikogo ciszą, proszę Cię nie doprowadzaj do tego, aby osoba dla Ciebie ważna cierpiała. Skoro darzysz drugiego człowieka uczuciem to nie odcinaj go od swojego życia. Wiem, że robisz to wierząc, że to wszystko dla jego dobra, ale tak nie jest. Nie dość, że Ty czujesz się źle, to on czuje się odtrącony.
   Nigdy nie czułam z Nim aż takiej więzi jak w tej chwili, jeszcze nigdy nie czułam mu się aż tak potrzebna. Mam takie wrażenie, że teraz moja obecność jest mu potrzebna jak nigdy dotąd, że zwykłe milczenie gdy jesteśmy razem dodaje otuchy, wsparcia, takiej świadomości "pokonam tą chorobę, bo ona jest mimo wszystko, bo mam dla kogo". Chcę mu pokazywać każdego dnia, że będę, że ma walczyć, że ma dla kogo, że teraz musi dać z siebie wszystko, bo ja nie zniosę kolejnej rozłąki. Bo inaczej Zagubiona będzie zgubioną w tym szarym rzeczywistym świecie i nie odnajdzie się w tym bałaganie sama....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak wyjść z małego zakrętu, zanim na horyzoncie pojawi się duży?

Wybierasz się na bal, tak?

Prezenty